Badanie ultrasonografem

Badanie ultrasonografem to tzw. USG. Jest to najbardziej wiarygodna ze wszystkim metod sprawdzania, czy doszło do zapłodnienia. A mówiąc ściślej, USG jest w stanie wykryć obecność pęcherzyka płodowego lub nawet bicie serca płodu. Takie dowody obecności nowego organizmu to jednoznaczny sygnał.

To największa zaleta ultrasonografu – sprawdza objawy, które nie dadzą się pomylić z jakimikolwiek innymi zjawiskami. Inny plus USG to możliwość dokładnego sprawdzania stanu płodu w kolejnych tygodniach ciąży. Dzięki tej metodzie możliwe jest precyzyjne wskazania, czy ciąża rozwija się prawidłowo i wydanie ewentualnych zaleceń, które będą miały na celu poprawę stanu zdrowia dziecka, jeśli nie będzie on dobry. USG może być źródłem ważnych informacji na temat zdrowia dziecka już w pierwszych tygodniach życia w łonie matki. W ten sposób rodzice mogą poznać również płeć potomka – choć tutaj wiarygodność USG nie zawsze jest stuprocentowa.

Badanie USG ma też wady. Największą z nich jest to, że można je wykonać dopiero w piątym tygodniu ciąży. Wcześniej może nie dać oczekiwanych rezultatów lub uzyskane wyniki będą niejednoznaczne. Jeśli zależy nam na szybkim określeniu, czy doszło do zapłodnienia, lepiej będzie sięgnąć po standardowy tester moczu. Szczególnie przydatne okażą się testery o dużej czułości.

Możemy też wykonać badania krwi. Te ostatnie są w stanie udzielić odpowiedzi na nurtujące nas pytanie już po siedmiu dniach od momentu zapłodnienia, czyli jeszcze kilka dni przed spodziewaną miesiączką.